Dobór paszy warto zacząć nie od marki czy nazwy produktu, ale od potrzeb konkretnego konia i oceny całej jego dawki. W poradniku wyjaśniamy, jak uwzględnić paszę objętościową, kondycję BCS, poziom pracy, zapotrzebowanie na energię i składniki odżywcze oraz jak świadomie czytać informacje o paszach.
Jak dobrać paszę dla konia? Od czego zacząć i na co zwrócić uwagę
Dobór paszy warto zacząć nie od marki czy nazwy produktu, ale od potrzeb konkretnego konia i oceny całej jego dawki. W poradniku wyjaśniamy, jak uwzględnić paszę objętościową, kondycję BCS, poziom pracy, zapotrzebowanie na energię i składniki odżywcze oraz jak świadomie czytać informacje o paszach.
Jak dobrać paszę dla konia? Od czego zacząć i na co zwrócić uwagę
Wybór paszy dla konia łatwo zacząć od niewłaściwego miejsca. Od marki. Ładnego składu. Informacji „bez owsa”. Napisu „Sport”, „Senior” albo „Low Starch”. Tymczasem zanim zaczniemy porównywać worki paszy, powinniśmy odpowiedzieć na znacznie ważniejsze pytanie:
Czego rzeczywiście potrzebuje ten konkretny koń i jaką rolę ma spełnić pasza w jego całej dawce pokarmowej?
Nie istnieje jedna pasza odpowiednia dla wszystkich koni. Potrzeby żywieniowe zależą między innymi od masy ciała, kondycji, wieku, etapu życia, intensywności pracy i stanu zdrowia. Równie istotne jest to, co koń już otrzymuje — przede wszystkim rodzaj, ilość i jakość paszy objętościowej.
Dlatego dobierania paszy nie warto zaczynać od pytania:
„Która pasza jest najlepsza?”
Znacznie lepiej zapytać:
„Jak wygląda cała dawka mojego konia i czego w niej potrzebujemy?”
1. Najpierw koń, później pasza
Zanim zaczniesz czytać etykiety, zbierz podstawowe informacje o koniu.
Znaczenie mają przede wszystkim:
-
masa ciała,
-
kondycja,
-
wiek i etap życia,
-
rzeczywisty poziom pracy,
-
ilość i jakość paszy objętościowej,
-
obecna dawka pokarmowa,
-
stan uzębienia i możliwość prawidłowego pobierania oraz rozdrabniania paszy,
-
ewentualne rozpoznane problemy zdrowotne,
-
cel, który chcesz osiągnąć poprzez zmianę żywienia.
To ostatnie pytanie jest szczególnie ważne.
Czy koń ma utrzymać obecną kondycję? Potrzebuje więcej energii do pracy? Trudno utrzymuje masę ciała? Jego dawka opiera się głównie na sianie i wymaga uzupełnienia określonych składników odżywczych? Jest seniorem, który ma problemy z prawidłowym pobieraniem lub przeżuwaniem siana?
Każda z tych sytuacji może prowadzić do zupełnie innego rozwiązania.
Samo określenie „koń sportowy” czy „koń rekreacyjny” nadal mówi za mało. Zapotrzebowanie energetyczne związane z pracą zależy między innymi od jej intensywności i czasu trwania, a także od indywidualnych cech konia.
Dlatego dwa konie o podobnej masie, nawet użytkowane w tej samej dyscyplinie, nie muszą potrzebować identycznej dawki.
2. Podstawą żywienia konia jest pasza objętościowa
To jeden z najważniejszych punktów całego procesu doboru paszy.
Nie da się rozsądnie dobrać paszy uzupełniającej bez wiedzy, co koń otrzymuje jako podstawę dawki.
Koń jest roślinożercą przystosowanym do diety bogatej we włókno i pobierania pokarmu przez znaczną część doby. Pasza objętościowa — na przykład trawa pastwiskowa, siano, sianokiszonka czy odpowiednie zamienniki paszy objętościowej — powinna stanowić fundament żywienia.
Aktualne opracowania weterynaryjne wskazują jako ogólną rekomendację co najmniej około 1,5–2% masy ciała konia na dobę w suchej masie paszy objętościowej. Nie jest to jednak sztywna recepta dla każdego konia. Rzeczywiste pobranie i zapotrzebowanie zależą między innymi od jakości i rodzaju paszy objętościowej, wielkości konia, stanu fizjologicznego, poziomu pracy i indywidualnych cech zwierzęcia.
Warto zwrócić uwagę na określenie „sucha masa”.
Kilogram świeżej trawy, sianokiszonki i siana nie oznacza tej samej ilości suchej masy, ponieważ produkty te zawierają różne ilości wody.
Dla przykładu: 1,5% masy ciała konia ważącego 500 kg odpowiada 7,5 kg suchej masy paszy objętościowej. Nie oznacza to automatycznie 7,5 kg siana odważonego z beli, ponieważ również siano zawiera pewną ilość wody.
Co równie ważne, 1,5% nie powinno być traktowane jako uniwersalna docelowa dawka dla każdego zdrowego konia. To dolny punkt odniesienia wykorzystywany w ogólnych zaleceniach, a rzeczywiste pobranie paszy objętościowej może być wyższe.
Czy każdy koń potrzebuje paszy treściwej?
Nie.
To ważne szczególnie dzisiaj, gdy wybór gotowych mieszanek jest ogromny.
Wiele zdrowych dorosłych koni, zwłaszcza o niewielkim zapotrzebowaniu energetycznym, może przy dobrej jakości paszy objętościowej potrzebować niewiele dodatkowej paszy treściwej lub nie potrzebować jej jako dodatkowego źródła energii.
Nie oznacza to jednak automatycznie, że sama pasza objętościowa zawsze pokrywa zapotrzebowanie na wszystkie składniki odżywcze.
To można ocenić dopiero wtedy, gdy wiemy, co znajduje się w podstawowej dawce.
I tutaj dochodzimy do kwestii, którą bardzo często pomijamy.
3. Czy wiesz, co naprawdę znajduje się w sianie?
Na oko możemy ocenić część cech siana: zapach, zapylenie, obecność widocznej pleśni lub zanieczyszczeń czy strukturę.
Nie jesteśmy jednak w stanie wiarygodnie określić wzrokiem jego wartości energetycznej ani zawartości białka, cukrów czy poszczególnych składników mineralnych.
Dlatego analiza laboratoryjna paszy objętościowej jest jednym z najbardziej przydatnych narzędzi, gdy chcemy precyzyjniej bilansować dawkę.
W zależności od zakresu badania możemy otrzymać informacje między innymi o:
-
suchej masie,
-
białku surowym,
-
włóknie i jego frakcjach,
-
wartości energetycznej,
-
cukrach i innych frakcjach węglowodanów,
-
wybranych makro- i mikroelementach.
Trzeba jednocześnie pamiętać, że zakres analizy zależy od laboratorium i wybranego pakietu badań. Nie każda analiza obejmuje wszystkie wymienione parametry.
Wynik jest również tylko tak reprezentatywny, jak próbka przekazana do laboratorium. Dlatego przy pobieraniu próbki siana do analizy należy zadbać o to, aby możliwie dobrze reprezentowała badaną partię paszy.
Przy interpretacji wyników bardzo ważne jest także sprawdzenie, czy wartości podano w suchej masie, czy w masie produktu w stanie, w jakim jest podawany.
Ma to ogromne znaczenie praktyczne.
Dwa konie ważące tyle samo i wykonujące podobną pracę mogą otrzymywać podobną ilość siana, ale wraz z nim zupełnie inną ilość energii, białka i składników mineralnych.
Dlatego pasza uzupełniająca powinna uzupełniać konkretną dawkę, a nie funkcjonować niezależnie od niej.
4. Oceń kondycję konia, nie tylko jego wagę
Sama masa ciała również nie wystarcza.
Koń ważący 550 kg może być w prawidłowej kondycji, mieć nadmierną ilość tkanki tłuszczowej albo być zbyt chudy — zależnie między innymi od jego wielkości i budowy.
Do bardziej uporządkowanej oceny wykorzystuje się Body Condition Score, czyli BCS.
Jednym z najpowszechniej stosowanych systemów jest 9-stopniowa skala Henneke. Ocenia się w niej odkładanie tkanki tłuszczowej w określonych obszarach ciała poprzez oglądanie i badanie palpacyjne.
W praktyce oznacza to, że wybierając sposób żywienia, powinniśmy wiedzieć nie tylko:
„Ile waży koń?”
ale również:
„Jaka jest jego obecna kondycja i czy zmienia się ona w czasie?”
Regularna ocena BCS jest szczególnie cenna, ponieważ pozwala obserwować trend.
Jeżeli koń stopniowo przybiera na wadze i odkłada nadmierną ilość tkanki tłuszczowej, dokładanie kolejnego źródła energii tylko dlatego, że „pracuje”, może być niewłaściwym kierunkiem.
Jeżeli natomiast traci kondycję mimo pozornie odpowiedniej ilości paszy, nie warto automatycznie rozwiązywać problemu większą porcją koncentratu. Należy przyjrzeć się między innymi rzeczywistemu pobraniu paszy objętościowej, jej jakości, całej dawce, uzębieniu, warunkom utrzymania i dostępowi do paszy.
A jeśli utrata masy jest niewyjaśniona, szybka lub postępująca — również zdrowiu konia.
5. Dopiero teraz określ, czego potrzebuje dawka
To moment, w którym zaczyna się właściwy wybór produktu.
W zależności od sytuacji możemy potrzebować na przykład:
więcej energii — jeżeli koń nie utrzymuje odpowiedniej kondycji, a przyczyna została właściwie oceniona, lub gdy jego zapotrzebowanie energetyczne wzrosło;
uzupełnienia białka i określonych aminokwasów — zależnie od jakości podstawowej dawki, wieku, etapu wzrostu, stanu fizjologicznego i użytkowania;
uzupełnienia witamin i składników mineralnych — jeśli cała dawka nie pokrywa zapotrzebowania;
dodatkowego lub alternatywnego źródła włókna — na przykład w określonych sytuacjach żywieniowych albo u koni mających problem z pobieraniem tradycyjnej paszy objętościowej;
albo połączenia kilku z tych elementów.
Dopiero po określeniu funkcji, jaką ma spełnić produkt, warto zastanowić się nad wyborem odpowiedniej mieszanki paszowej, balancera, sieczki, wysłodków, trawokulek czy innego produktu.
To również powód, dla którego warto szukać paszy według potrzeb konia i zastosowania, a nie wyłącznie według producenta.
6. Więcej energii nie musi automatycznie oznaczać więcej zbóż
Energia jest jednym z najważniejszych elementów przy układaniu dawki, ale znaczenie ma także to, z jakich składników pochodzi.
Koń może uzyskiwać energię między innymi z fermentacji włókna, trawienia węglowodanów takich jak skrobia i cukry oraz z tłuszczu.
Ma to znaczenie, ponieważ możliwości trawienia skrobi w jelicie cienkim konia nie są nieograniczone. Wraz ze wzrostem ilości skrobi podawanej w pojedynczym posiłku może zwiększać się ilość skrobi docierającej do jelita grubego, gdzie jej fermentacja może wpływać na środowisko mikrobiologiczne.
Dlatego przy dużym zapotrzebowaniu energetycznym nie należy myśleć wyłącznie w kategoriach „więcej ziarna”.
Znaczenie mają:
-
całkowita ilość energii w dawce,
-
źródła tej energii,
-
ilość skrobi i cukrów,
-
wielkość pojedynczego posiłku,
-
liczba posiłków,
-
ilość i jakość włókna,
-
oraz indywidualna sytuacja konia.
Badania nad skrobią pokazują zależność między wielkością jej podaży w pojedynczym posiłku a odpowiedzią glikemiczną i insulinową. Nie należy jednak zamieniać wartości uzyskanych w pojedynczych badaniach w jedną „bezpieczną granicę” odpowiednią dla każdego konia.
W przypadku koni z określonymi problemami metabolicznymi lub innymi rozpoznanymi chorobami strategia dotycząca węglowodanów może wymagać znacznie bardziej indywidualnego podejścia.
7. „Bez owsa” nie mówi wszystkiego o paszy
To jeden z częstszych skrótów myślowych podczas zakupów.
Informacja „bez owsa” mówi przede wszystkim, że w recepturze nie zastosowano owsa.
Sama w sobie nie mówi nam jeszcze:
-
ile produkt zawiera skrobi,
-
ile zawiera cukrów,
-
ile dostarcza energii,
-
z jakich składników ta energia pochodzi,
-
ile zawiera włókna,
-
jakie jest jego przeznaczenie,
-
ani czy odpowiada potrzebom konkretnego konia.
Podobnie określenie „bezzbożowa” nie zastępuje analizy całej receptury i parametrów żywieniowych produktu.
O przydatności paszy decyduje całość dawki i potrzeby konia, a nie jedno hasło z przodu opakowania.
8. Białko — więcej nie zawsze znaczy lepiej
Zawartość białka jest jednym z najczęściej porównywanych parametrów na etykietach pasz.
Sam procent białka surowego nie daje jednak pełnej informacji o jakości białka ani o tym, czy dawka odpowiada potrzebom konkretnego konia.
Znaczenie ma między innymi podaż niezbędnych aminokwasów oraz ilość i jakość białka dostarczanego przez całą dawkę, w tym paszę objętościową.
Potrzeby są również różne.
Rosnący koń, klacz w laktacji i zdrowy dorosły koń pozostający na poziomie utrzymania nie mają identycznego zapotrzebowania.
Dlatego porównywanie dwóch produktów wyłącznie na zasadzie:
„Ten ma 10% białka, a tamten 14%, więc drugi jest lepszy”
nie jest prawidłowym sposobem wyboru paszy.
Wyższa liczba nie oznacza automatycznie lepszego dopasowania.
9. Witaminy i składniki mineralne — patrz na całą dawkę
Tutaj szczególnie łatwo wpaść w pułapkę dokładania kolejnych produktów.
Koń może otrzymywać składniki mineralne z paszy objętościowej, gotowej mieszanki paszowej, balancera oraz dodatkowych preparatów.
A więcej nie zawsze znaczy lepiej.
Przy ocenie podaży składników mineralnych trzeba uwzględniać wszystkie elementy dawki. Znaczenie ma nie tylko niedobór, ale w przypadku niektórych składników również nadmiar oraz wzajemne proporcje i interakcje.
Dlatego przed dodaniem kolejnego preparatu witaminowo-mineralnego warto wiedzieć, co koń już otrzymuje.
To kolejny argument za patrzeniem na całą dawkę, a nie na pojedynczy produkt.
10. Co zrobić, jeśli koń nie potrzebuje dodatkowych kalorii?
To częsta sytuacja.
Koń może dobrze utrzymywać kondycję na odpowiedniej ilości paszy objętościowej, a jednocześnie jego dawka może wymagać uzupełnienia określonych składników odżywczych.
Jednym z rozwiązań, zależnie od składu całej dawki, może być balancer.
Balancery są skoncentrowanymi produktami przeznaczonymi do podawania w relatywnie niewielkich ilościach. Ich dokładny skład i przeznaczenie różnią się między produktami, dlatego zawsze należy sprawdzić deklarację producenta oraz dawkowanie.
Zależnie od konkretnego produktu mogą dostarczać między innymi białka, aminokwasów, witamin i składników mineralnych przy niższej podaży energii niż pełna porcja bardziej energetycznej paszy treściwej.
Nie oznacza to jednak, że każdy koń żywiony sianem automatycznie potrzebuje balancera.
Najpierw trzeba wiedzieć, czego brakuje w jego podstawowej dawce.
11. Nie ignoruj zalecanego dawkowania
To jeden z najważniejszych praktycznych punktów przy wyborze gotowej paszy.
Załóżmy, że producent przewiduje określoną dzienną ilość produktu dla konia o danej masie ciała i poziomie pracy. Właściciel stwierdza:
„To bardzo dużo. Dam jedną trzecią.”
Koń otrzyma wtedy nie tylko mniej energii. Otrzyma również proporcjonalnie mniejszą ilość innych składników zawartych w produkcie.
Jeżeli gotowa mieszanka została opracowana tak, aby przy zalecanej dziennej porcji dostarczać określone ilości witamin, składników mineralnych, białka czy aminokwasów, znaczne ograniczenie tej porcji zmienia jej udział w całej dawce.
Dlatego jeśli koń potrzebuje niewielkiej ilości dodatkowej energii, a zalecana przez producenta porcja wybranej paszy jest znacznie większa niż chcemy podawać, warto zadać sobie pytanie:
czy wybraliśmy właściwy rodzaj produktu?
Być może lepszym rozwiązaniem będzie produkt przeznaczony do podawania w mniejszej dziennej ilości.
12. Paszę ważymy, nie odmierzamy „na miarki”
„Dostaje jedną miarkę rano i jedną wieczorem.”
To nadal nie mówi, ile koń faktycznie dostaje.
Litr jednej paszy może ważyć zupełnie inaczej niż litr innej. Granulat, musli, sieczka czy inne produkty różnią się gęstością.
Dlatego po otwarciu nowej paszy warto zrobić bardzo prostą rzecz:
napełnić używaną miarkę tak jak zwykle i ją zważyć.
Dzięki temu zamiast „jednej miarki” mamy konkretną wartość w kilogramach.
To szczególnie ważne przy zmianie produktu. Ta sama objętościowo miarka starej i nowej paszy nie musi ważyć tyle samo.
13. Nową paszę wprowadzaj stopniowo
Przewód pokarmowy konia, a szczególnie mikrobiota jelita grubego, reaguje na skład diety.
Badania pokazują, że nawet gwałtowne przejście między trawą pastwiskową a sianem może powodować mierzalne zmiany w składzie mikrobioty kałowej.
Dlatego nowe pasze wprowadza się stopniowo, zamiast jednego dnia całkowicie zabierać stary produkt i następnego podawać pełną porcję nowego.
Nie ma przy tym potrzeby tworzenia jednego sztywnego schematu dla wszystkich produktów i wszystkich koni.
Tempo zmiany powinno uwzględniać rodzaj zmienianej paszy, wielkość zmiany całej dawki, zalecenia producenta oraz indywidualną sytuację konia.
Szczególną uwagę warto zachować również przy zmianach dotyczących samej paszy objętościowej — na przykład przechodzeniu między różnymi partiami siana, sianem a pastwiskiem czy innymi źródłami włókna.
14. Woda i sól też są częścią żywienia
Rozmowa o paszach często zaczyna się od białka, cukru, skrobi czy energii, podczas gdy jednym z najważniejszych składników dawki jest… woda.
Zapotrzebowanie konia na wodę zmienia się wraz z:
-
temperaturą i wilgotnością otoczenia,
-
rodzajem i zawartością wody w paszy,
-
poziomem pracy,
-
ilością wydzielanego potu,
-
stanem fizjologicznym,
-
oraz indywidualnymi cechami zwierzęcia.
Dlatego nie warto przywiązywać się do jednej liczby litrów odpowiedniej dla każdego konia.
Koń powinien mieć stały dostęp do czystej, świeżej wody odpowiedniej jakości, a jej pobranie warto szczególnie obserwować podczas upałów, intensywnej pracy, transportu i innych sytuacji zwiększających zapotrzebowanie.
Również sód i chlor są niezbędnymi składnikami mineralnymi, a ich straty zwiększają się wraz z poceniem.
To kolejny przykład pokazujący, że żywienie konia jest systemem, a nie wyborem jednego worka paszy.
15. Koń chudy — nie zaczynaj automatycznie od większej ilości paszy
Jeżeli koń traci masę ciała albo mimo żywienia nie utrzymuje prawidłowej kondycji, pierwszym odruchem często jest zwiększenie ilości koncentratu.
Warto wcześniej sprawdzić:
-
jaka jest jego rzeczywista masa i BCS,
-
czy kondycja rzeczywiście spada i jak szybko,
-
ile paszy objętościowej faktycznie zjada,
-
jaka jest jej jakość,
-
czy ma odpowiednio długi i spokojny dostęp do paszy,
-
czy inne konie nie ograniczają mu dostępu,
-
czy prawidłowo pobiera i rozdrabnia pokarm,
-
jak wygląda cała dobowa dawka.
Niewyjaśniona utrata masy ciała nie jest jednak wyłącznie problemem żywieniowym.
Może wymagać diagnostyki weterynaryjnej.
Dotyczy to szczególnie sytuacji, gdy spadek kondycji jest szybki, postępujący, nie ma oczywistego związku ze zmianą żywienia lub pracy albo towarzyszą mu inne niepokojące objawy.
Dopiero po uporządkowaniu tych kwestii można rozsądnie zdecydować, czy i w jaki sposób zwiększać podaż energii.
16. Senior — wiek na opakowaniu to za mało
Nie każdy starszy koń potrzebuje produktu oznaczonego jako „Senior”.
Jeden dwudziestolatek może dobrze utrzymywać kondycję, mieć funkcjonalne uzębienie i bez problemu pobierać siano. Inny koń w podobnym wieku może mieć znaczne trudności z rozdrabnianiem paszy objętościowej i utrzymaniem masy ciała.
Dlatego u starszego konia warto zwrócić uwagę między innymi na:
-
stan uzębienia,
-
zdolność pobierania i przeżuwania paszy objętościowej,
-
BCS i zmiany kondycji,
-
utrzymanie masy ciała,
-
poziom aktywności,
-
możliwość konkurowania o paszę w stadzie,
-
ewentualne choroby współistniejące.
Dopiero wtedy można zdecydować, czy potrzebujemy klasycznej mieszanki paszowej, zwiększenia gęstości energetycznej dawki, innego źródła włókna czy — w określonych przypadkach — odpowiednio dobranego produktu mogącego zastępować część tradycyjnej paszy objętościowej.
17. A co z końmi z wrzodami, EMS, ochwatem lub innymi problemami zdrowotnymi?
Tutaj kończy się uniwersalny poradnik zakupowy.
Koń z rozpoznaną chorobą lub zaburzeniem metabolicznym może wymagać konkretnej strategii żywieniowej, a nie tylko produktu oznaczonego odpowiednim hasłem.
W przypadku zespołu metabolicznego koni (EMS) zaburzenia regulacji insuliny należą do kluczowych czynników związanych z ryzykiem ochwatu endokrynopatycznego. Postępowanie żywieniowe powinno więc wynikać z indywidualnej oceny konia, jego kondycji, wyników diagnostyki i zaleceń lekarza weterynarii.
Podobnie przy podejrzeniu choroby wrzodowej żołądka nie należy zakładać rozpoznania wyłącznie na podstawie zachowania konia, wyglądu czy jego reakcji na konkretną paszę. Gastroskopia pozostaje złotym standardem wiarygodnego rozpoznania EGUS.
Przebyty ochwat również nie jest sam w sobie nazwą jednej strategii żywieniowej — istotne jest ustalenie jego przyczyny i czynników ryzyka.
Dlatego w takich przypadkach nie warto wybierać paszy wyłącznie na podstawie napisów „gastro”, „metabolic”, „low sugar” czy „low starch”.
Najpierw rozpoznanie potrzeb i — jeśli jest to problem zdrowotny — właściwa diagnostyka. Dopiero później dobór diety.
W przypadku choroby dawkę warto ustalać wspólnie z lekarzem weterynarii, a w razie potrzeby również z odpowiednio wykwalifikowanym specjalistą żywienia koni.
Jak więc dobrać paszę dla swojego konia?
Jeżeli z całego artykułu masz zapamiętać jedną rzecz, niech będzie to ta kolejność:
KOŃ → PASZA OBJĘTOŚCIOWA → CAŁA DAWKA → CEL → DOPIERO PRODUKT
1. Zacznij od konia.
Oceń jego masę, BCS, wiek, pracę, etap życia i stan zdrowia.
2. Sprawdź podstawę dawki.
Co koń otrzymuje jako paszę objętościową, ile jej rzeczywiście zjada i jaka jest jej jakość?
3. Spisz całą dobową dawkę.
Uwzględnij wszystkie pasze i dodatki. Produkty odmierzane miarką warto zważyć.
4. Określ cel.
Czy potrzebujesz dodatkowej energii? Uzupełnienia białka, aminokwasów, witamin i składników mineralnych? Dodatkowego źródła włókna? A może koń dobrze utrzymuje kondycję i nie potrzebuje kolejnej wysokokalorycznej paszy?
5. Dopiero wtedy porównuj produkty.
Sprawdź przeznaczenie, skład, deklarowane wartości analityczne, źródła energii, zalecaną dzienną porcję oraz sposób stosowania.
To znacznie lepszy punkt wyjścia niż szukanie jednej „najlepszej paszy dla konia”.
Zanim poprosisz nas o pomoc w wyborze paszy
Jeżeli nie wiesz, od czego zacząć, przygotuj kilka informacji:
-
wiek konia,
-
przybliżoną masę ciała,
-
aktualną kondycję lub BCS,
-
rodzaj i częstotliwość pracy,
-
rodzaj oraz ilość paszy objętościowej,
-
dokładną obecną dawkę,
-
wszystkie stosowane dodatki i suplementy,
-
cel, który chcesz osiągnąć.
Jeżeli masz aktualną analizę siana, również będzie bardzo pomocna.
Na tej podstawie znacznie łatwiej uporządkować możliwości i zawęzić produkty, które rzeczywiście warto porównać.
Nie zaczynaj od pytania „co mam kupić?”. Zacznij od pytania „czego potrzebuje mój koń?”.
Jeżeli nie wiesz, od której kategorii pasz zacząć, napisz do nas. Pomożemy uporządkować dostępne możliwości na podstawie informacji o Twoim koniu i jego obecnym żywieniu.
Bibliografia
Poniższe publikacje i opracowania stanowiły podstawę merytoryczną przygotowania artykułu.
1. National Research Council.
Nutrient Requirements of Horses: Sixth Revised Edition. Washington, DC: The National Academies Press; 2007.
DOI: 10.17226/11653.
2. Liburt N.R.
Nutritional Requirements of Horses and Other Equids. Merck Veterinary Manual. Full Review: February 2026. Peer reviewed by Ashley G. Boyle, DVM, DACVIM-LA.
3. Liburt N.R.
Feeding Practices in Horses and Other Equids. Merck Veterinary Manual. Full Review: February 2026. Peer reviewed by Ashley G. Boyle, DVM, DACVIM-LA.
4. Henneke D.R., Potter G.D., Kreider J.L., Yeates B.F.
Relationship between condition score, physical measurements and body fat percentage in mares. Equine Veterinary Journal. 1983;15(4):371–372.
DOI: 10.1111/j.2042-3306.1983.tb01826.x.
5. Ermers C., McGilchrist N., Fenner K., Wilson B., McGreevy P.
The Fibre Requirements of Horses and the Consequences and Causes of Failure to Meet Them. Animals. 2023;13(8):1414.
DOI: 10.3390/ani13081414.
6. Harris P.A., Ellis A.D., Fradinho M.J., Jansson A., Julliand V., Luthersson N., Santos A.S., Vervuert I.
Review: Feeding conserved forage to horses: recent advances and recommendations. Animal. 2017;11(6):958–967.
DOI: 10.1017/S1751731116002469.
7. Leishman E.M., Sahar M., Cieslar S., Darani P., Ellis J.L.
What the hay: predicting equine voluntary forage intake using a meta-analysis approach. Animal. 2024;18(9):101266.
DOI: 10.1016/j.animal.2024.101266.
8. Vervuert I., Voigt K., Hollands T., Cuddeford D., Coenen M.
Effect of feeding increasing quantities of starch on glycaemic and insulinaemic responses in healthy horses. The Veterinary Journal. 2009;182(1):67–72.
DOI: 10.1016/j.tvjl.2008.04.011.
9. Garber A., Hastie P., McGuinness D., Malarange P., Murray J-A.
Abrupt dietary changes between grass and hay alter faecal microbiota of ponies. PLOS ONE. 2020;15(8):e0237869.
DOI: 10.1371/journal.pone.0237869.
10. Durham A.E., Frank N., McGowan C.M., Menzies-Gow N.J., Roelfsema E., Vervuert I., Feige K., Fey K.
ECEIM consensus statement on equine metabolic syndrome. Journal of Veterinary Internal Medicine. 2019;33(2):335–349.
DOI: 10.1111/jvim.15423.
11. Lensing R., Barton A.K.
Update on diagnosis, nonpharmacological treatment and prevention of Equine Gastric Ulcer Syndrome (EGUS). Equine Veterinary Education. 2026;38(4):206–219.
DOI: 10.1111/eve.70037.
Ważne: artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje indywidualnej oceny dawki pokarmowej ani konsultacji z lekarzem weterynarii. W przypadku chorób, niewyjaśnionej utraty masy ciała, zaburzeń metabolicznych lub innych problemów zdrowotnych sposób żywienia powinien uwzględniać rozpoznanie i indywidualne potrzeby konia.